Lew Szestow

Apoteoza nieoczywistości

 

Tłumaczyli z rosyjskiego Nina Karsov i Szymon Szechter

 

ISBN 0 907652 08 5

 

 

 

Cena: £ 6-75 ($14-00), porto £ l-50 ($3-00)

€ 12,49

Lew Szestow (1866 —1938) jest człowiekiem jednej idei i we wszystkich swoich książkach mówi to samo. Główny motyw jest zawarty w ostatnim zdaniu książki Dobro w nauce hrabiego Tołstoja i Nietzschego: „Dobro... nie jest Bogiem. «Biada wszystkim kochającym, którzy nie mają wyżyny, sięgającej ponad litość». Nietzsche wskazał drogę. Trzeba szukać tego, co jest ponad litością, ponad dobrem. Trzeba szukać Boga”.

Od czasów Sokratesa tożsamość dobra i rozumu z Bogiem jest kamieniem węgielnym naszej cywilizacji. Celem Szestowa jest obalenie tej tożsamości. Przeciwstawia jej doświadczenie religijne wielkich mistyków, które mu odkryli Nietzsche i Dostojewski, a potem potwierdzili Pascal, Św. Paweł, Plotyn, a nade wszystko Stary Testament — że Bóg, najwyższa i jedyna wartość, nie mieści się w ludzkich kategoriach moralności i logiki, i że szukanie nieracjonalnego i niemoralnego Boga jest jedyną rzeczą wartą trudu. Ze szczególnym upodobaniem Szestow cytuje najbardziej paradoksalne i dobitne sformułowania tej doktryny, które znalazł m. in. u Tertuliana i Lutra. Podkreśla identyczność doświadczenia wszystkich wielkich mistyków i zasadniczą niezgodność ich „biblijnego” myślenia z myśleniem Greków. Wyjście poza moralność i logikę, odrzucenie ich, jest jedynym sposobem zbliżenia się do Boga. A osiągnąć to można tylko w momentach strasznego kryzysu, ostatecznej tragedii, która czyni człowieka martwym za życia. Dopiero wtedy ożywa człowiek wobec prawdziwej rzeczywistości — wobec Boga. „Filozofia tragedii”, tragedii, w której objawia się człowiekowi prawdziwy byt, jest jedyną filozofią, jaka interesuje Szestowa. Dla idealistycznych spekulacji wszystkich uznanych mistrzów filozofii, od Sokratesa i stoików do Spinozy i Kanta, nie ma nic, oprócz wzgardy i sarkazmu. ... Prawda jest punktem bez wymiarów i bez związku ze światem zewnętrznym. Świat zewnętrzny jest taki jaki jest i prawda na niego nie oddziaływa. W zetknięciu ze sprawami powszednimi, z ludźmi i zdarzeniami Szestow... posługuje się zwykłym zdrowym rozsądkiem. Bolszewizm potępił kierując się właśnie zdrowym rozsądkiem... Bardzo niewielu spośród licznych czytelników Szestowa „słyszy” to, co najważniejsze, na ogół cenią w nim ironistę, mistrza sarkazmu. Jego proza jest prosta, elegancka i zwięzła.

Dmitrij Światopełk-Mirski, A History of Russian Literature

Nic nie wiemy o jego wyborze wyznaniowym i o intensywności jego wiary.

Czesław Miłosz, „Szestow albo czystość rozpaczy”, Zapis 1979 nr 11 (przedr. w: Zaczynając od moich ulic)


kontra-logo.JPG (2018 bytes)