|
|
Mackiewicz i jego żona, Barbara Toporska, też pióro znakomite...
Czesław Miłosz, Kultura, Paryż, maj 1989
Powieść Toporskiej jest owocem świetnie opanowanego rzemiosła pisarskiego... Co mnie najbardziej zadziwia, to brak literackich wpływów, a przede wszystkim niezależność autorki od potężnej indywidualności twórczej jej własnego męża, Józefa Mackiewicza.
Wit Tarnawski, Środa Literacka, Londyn, 5 kwietnia 1967
Moim zdaniem, najwnikliwsze spojrzenie na urazy wyniesione z „aryjskich papierów” dali wcale nie ci, którzy „sami tam byli”, ale Barbara Toporska w swojej powieści Siostry.
Jadwiga Maurer, Wiadomości, Londyn, 11 lutego 1968
Przeczytałem tę powieść dwukrotnie z niemalejącym zaciekawieniem i rosnącym wzruszeniem... Męska i mężna książka... powieść wzruszająca — lecz bez krzty sentymentalizmu, dramatyczna — lecz mocno osadzona w realiach, zagadnieniowa — lecz żywa, z mocnym naciskiem na prymat życia prywatnego nad publicznym, namiętna — lecz dojrzała...
Michał Chmielowiec, Wiadomości, Londyn, 16 października 1966
Książka Toporskiej... pamiętna przez swój uczuciowy ładunek, znamienna agresywnym dochodzeniem prawdy.
Maria Czapska, Tydzień Polski, Londyn, 9 lipca 1966
W Siostrach rozpoczyna się autorki gra z czasem (dodajmy: z czasem wewnętrznym powieści) i gra owa — w kolejnych książkach coraz bardziej subtelna — staje się głównym czynnikiem kształtującym jej warsztat prozatorski.
Tomasz Mianowicz, Kontakt, Paryż, maj 1986
NAGRODA WIADOMOŚCI 1967
|
|